Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Chmurka
Moderator Snów
Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: wziąć kasę Płeć:
|
Wysłany: Pon 13:20, 25 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
No tak ale to właśnie takie odrętwienie bo tak naprawdę to mechanizm powstania tego stanu jest inny niż przy paraliżu przysennym i jest możliwy do odwrócenia niemal natychmiast- powiedziałabym nawet trzeba się postarać żeby go utrzymać. Kilka razy udało mi się w sposób kontrolowany dojść do tego etapu ale oobe nie miałam jeszcze. Myśle że o ten ci chodzi bo właśnie można go osiągnąć przez leżenie w jednej (wygodnej) pozycji i wizualizacje dotyczące ciała oraz symulowanie eksterioryzacji świadomości (ewentualnie elementy podobne do relaksacji Shultza).
No chyba że jest jeszcze jakiś inny typ którego nie biorę pod uwagę, o który ci chodzi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Sajner
senny podróżnik
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 182
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: mam kurwa wiedzieć? Płeć:
|
Wysłany: Pon 23:01, 25 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Dobrze myślisz, pytałem się właśnie o te 2 przypadki. Zastanawia mnie, co takiego jest nie tak skoro z paraliżu sennego ciężko się wyrwać, a paraliż przy celowym oobe ciężko utrzymać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
lucid`suenas
przebudzony
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 10:51, 26 Sie 2008 Temat postu: Re: Paraliż senny - ściema? |
|
|
Spirytus napisał: |
Jakby tak logicznie pomyśleć to podczas snu nie leżymy ciągle w 1 pozycji, ruszamy sie , "wiercimy sie"... A więc skoro tak to nie moze istniec cos takiego jak paraliz senny... <albo> Paraliż nie może występować też kiedy coś nam się śni... Dlaczego? Dajmy jakis przykład - zly sen - miotamy sie po łóżku ... A więc ? Kto mnie oświeci ?
Piszta co myślita ;) |
Zgodzę,się z spirtusem,że podczas snu się "wiercimy",bo np.ja jak zawsze zasypiam np. na prawym boku to budzę się na lewym XD a ostatnio nawet częściej budzę się na plecach...nawet jak zasypiam leżąc na brzuchu i plecach....a co do paraliżu sennego to ostatnio miałem go jak byłem chory na gardziełko przy temparaturze 37.5? Co myślicie o wpływie podwyższonej temparatury ciała w wyniku gorączki a paraliżami przysennymi??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
lucid`suenas
przebudzony
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 11:01, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Ja się zawsze "wiercę" na wszystkie strony podczsu snu,bo np.kiedy zasypiam leżąc na boku prawym/leywm albo na brzuchu to zawsze budzę się w innej pozycji a ostatnio nawet mimo,że nie zasypiam na plecach to budzę się własnie leżać na plecach...a paraliż przysenny ostatnio miałem jak byłyem chory i miałem lekką gorączkę 37.4. Jak myślcie jaki wpływ ma gorączka/wysoka gorączka na stan paraliżu przysennego i OOBE?? Miał ktoś kiedyś będąc chorym z gorączką np.38.5 paraliż przysenny??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Chmurka
Moderator Snów
Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: wziąć kasę Płeć:
|
Wysłany: Wto 11:27, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Myślę że w przypadku paraliżu te szlaki przecierają się ("wybudzają") stosunkowo szybko tylko panika i strach wywołują dodatkowe efekty specjalne i wrażenie że nie wiadomo ile to trwało. Niemniej jednak w tym przypadku impulsy rzeczywiście na pewnym etapie zostają wyhamowane. W przypadku odrętwienia prawdopodobnie impulsy nadal przechodzą a my mamy możliwość zignorowania ich i zatrzymania na niższych poziomach centralnego ośrodka nerwowego, nie przepuszczając do świadomości. Dlatego porażenie jest pozorne. Ale to trzeba by sprawdzić EEG itp żeby potwierdzić. W każdym razie wyciągam taki wniosek na podstawie tego że różne rodzaje medytacji pozwalają na ignorowanie bodźców właśnie na poziomie wyższych struktur układu centralnego a nie przez brak reakcji receptorów i przewodzenia nerwów obwodowych. Takie rozwiązanie jest dostępne świadomości czy podświadomości i na pewno łatwiejsze niż zmiana składu czy ilości neuroprzekaźników albo innych substancji w wybranym odcinku ciała. Efekt jak widać daje bardzo podobny. No i w takim razie takie nastawienie (deprywację sensoryczną połączoną z relaksem) łatwiej przerwać świadomie bo od tego właśnie zależy. A przy paraliżu przysennym zależy to od uaktywnienia zespołu strukturalnego niedostępnego świadomości i uniezależnionego od niej.
P.s. wiecie że przez podanie pavulonu wywołuje się podobny efekt- tylko że występuje równoczesne porażenie mięśni oddechowych (które może być bezpośrednią przyczyną zgonu). Jego efekt właśnie polega na rzeczywistym blokowaniu przewodzenia nerwowego dotyczącego mięśni, a efekt jest globalny (tzn, dotyczy mięśni całego ciała).
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Chmurka dnia Wto 11:38, 26 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
mchoncer1
przebudzony
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 21:17, 05 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
paraliz to na 100 % nie sciema wkoncu dzis to mialem pierwsze moje ld wogle wiekszosc ludzi pisze ze takie nieprzyjemne ale w gruncie rzeczy to nic strasznego poprostu smiesznie cialo wibruje jakby a pisk da sie zniesc poprostu szybko to olac i nie bac sie ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
tater
przebudzony
Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Pią 0:43, 06 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
mchoncer1 napisał: |
Paraliż to na 100 % nie ściema, w końcu dziś to miałem, pierwsze moje ld. W ogóle większość ludzi pisze, że takie nieprzyjemne, ale w gruncie rzeczy to nic strasznego - po prostu śmiesznie ciało wibruje jakby, a pisk da się znieść, po prostu szybko to olać i nie bać się ;] |
nieco poprawiłem, bo ciężko się to czytało
Co do nieprzyjemnych odczuć, to zależy od tego, jak paraliż przebiega. Mój kumpel prawdopodobnie jest chory na narkolepsję i paraliż jest u niego na porządku dziennym (lub raczej nocnym). Oprócz tego, że bezskutecznie próbuje krzyczeć/ruszyć się, to widzi nad sobą jakieś zjawy i inne nieprzyjemne zwidy.
Kilku innych moich znajomych, którzy doświadczyli paraliżu, również opisuje podobne odczucia i żadnemu z nich się to nie podobało.
Mi kiedyś też się przydarzył i byłem przerażony, ale to było jakoś na początku podstawówki, więc raczej każdy by się bał. Kto wie, może teraz bym to jakoś zniósł i spróbował wykorzystać np. do LD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mchoncer1
przebudzony
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 23:26, 06 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
mam pytanie do doswiadczonych, jak czesto przydarzaja sie mary nocne czyli te obrazy mrocznych postaci.Nie chodzi mi tu o dokladna odpowiedz typu 5/10 ,ale tak mniej wiecej..z waszych doswiadczen
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Bartk
senny podróżnik
Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 1:11, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Nigdy mi sie nie zdarzyło, a kilka wildow zaliczylem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Insert
przebudzony
Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Sob 1:27, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Ja żadnych postaci nie widziałem, ale za to parę razy zdarzyło mi się czuć czyjąś obecność. Dziwne uczucie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mchoncer1
przebudzony
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 2:22, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
dziwne tzn przerazajace xD? czy poprostu dziwne?da sie zniesc?:D?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Insert
przebudzony
Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Sob 2:59, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Może nie aż tak przerażające, ale dziwne na tyle, że nie potrafię tego opisać :) . Po prostu leżysz sobie i wydaje Ci się, że w pokoju ktoś jeszcze jest, chociaż jednocześnie wiesz, że nic tam nie ma. Da się znieść ;) . Przynajmniej w moim przypadku tak było, nie wiem jak u innych.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
wojtas1919
śpiący
Dołączył: 24 Lip 2009
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:13, 25 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Ja miałem kilka razy tak że czułem iż się budzę a raczej chciałem się za wszelką cenę wybudzić bo robiło mi się duszno ale nie mogłem się wybudzić (czyt,ruszać), ruszałem nawet oczami ale nie mogłem ich otworzyć, przechodziły mi na tył oka;p ale paniki nie doznawałem większej tylko duszności i nie widziałem żadnych zwidow czy innych , dopiero po jakimś czasie wstalem z lekką zadyszką :P
Jak to wygląda ? Czy budzisz sie swiadomy że nie śnisz naprawdę i nie możesz się ruszać i masz halucynacje czy dzieje sie tak na poljawie albo w LD tuz przed przebudzeniem ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
D3m!3N
śpiący
Dołączył: 06 Sie 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice Płeć:
|
Wysłany: Czw 10:49, 06 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Hmm , Moim zdaniem Paraliż Senny to nie ściema ponieważ doswiadczyłem to juz 3-4 razy.
Nie wiem czy o to właśnie chodzi , ale. Położyłem sie śpać około 2 rano , wstałem o 10 i chciałem jeszcze troche poleżeć ale nie zasypiać.
Oczy mi sie same zamykały , ale próbowałem nie spac.
Kiedy już zasnąłem , uświadomiłem sobie że moge otworzyc oczy. Otworzylem oczy ale nie mogłem nimi ruszac , ale widziałem co sie dzieje przedemną . Całą siła woli próbowałem sie poruszyć , krzyczeć , lub wstac to nie potrafilem tego zrobic. wkońcu mi sie udało i byłem troche w szoku. Nie wiem czy to był paraliż senny , ale mi sie wydawało że tak
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|